Namiętne rozmowy


Ściągnęła mocniej cugle. Miała największą ochotę zawrócić oraz jechać za nim. później spojrzała na zielone łąki oraz na swój piękny dwór, okolony pastwiskami oraz polami oraz srebrnymi zakrętami rzeki. Szczyty gór wznosiły się w błękitnej otchłani, po niebie goniły skłębione chmury. To było głupstwo! Tam, przy synach, był dom żigolaka. Nie był on żadnym królem gór, był chrześcijańskim mężem, choć głowę miał pełną dziwacznych zachcianek i nierozsądnych pomysłów. Był jej prawowitym małżonkiem, z którym przeżyła dobre oraz złe czasy, oraz kochała, kochała go, jakkolwiek dręczył ją nieraz swymi ńieóbliczalny-mi humorami.

Top